![]() |
1.Czym
jest szybownictwo ?
Na dobrą sprawę definicji jest tyle ilu
szybowników, choć w wielu miejscach na pewno się pokrywają.
Najczęściej spotykane określenia to: Ależ
się przyczepiliście... No bo ma w sobie to COŚ, co daje niezwykłą
wolność. Taką, jakiej nie dadzą żagle (że o bierkach, choćby elektrycznych,
nie wspomnę)... Bo tworzy wśród pilotów atmosferę, jakiej nie znajdziesz
nigdzie indziej. Bo wymaga od Ciebie wielkiego rozsądku, koleżeństwa,
szacunku i znajomości praw przyrody...Bo karze natychmiast głupotę,
lekkomyślność i brawurę. Bo daje szansę pokazania się Twemu szczęściu....
Może to i frazesy, może pękacie ze śmiechu przed komputerem, ale tak
właśnie myślę... A Ci, co się teraz śmieją, myślę że z czasem przyznają
mi rację.
...a
jak to się robi...? Krótko mówiąc: odruchowo... Po pewnym czasie pilot
szybowcowy nabywa umiejętności bardzo pomocnych w wykorzystaniu sił
natury, a które naprawdę zaczynają funkcjonować na zasadzie odruchów.
Ale zaczyna się to tak: kochane słoneczko nagrzewa ziemię. Grzeje
równo jezioro, plażę przy nim, kawałek lasu, i przylegającą łakę,
i te parkę na kopie siana...i całą resztę też. Ale równie kochana
ziemia nagrzewa się nierówno: jezioro będzie pochłaniało ciepełko
przez cały dzień, las i łąka też. Najszybciej nagrzeje się ta plaża
(o parce nie wspomnę...). A od plaży powietrze nad nią właśnie....
Jeśli
uważaliście na fizyce to będziecie pamiętać, że ciepłe powietrze
wznosi się, a chłodne opada. Coraz więcej nagrzanego powietrza
wznosi sie coraz wyżej, tworząc słup zwany przez nas kominem
termicznym ( o tym, że u naszej znajomej parki tez w miedzyczasie
coś się wznosi nie będziemy roztrząsać...). Naciskany przez
wiatr pochyla się, ściskany u podstawy przez chłodne powietrze
w końcu odrywa się od naszej plaży, i zaczyna wędrować z
wiatrem wznosząc się coraz wyżej, tym szybciej im wieksza
jest różnica temperatur między kominem i otaczającym go
powietrzem. Na pewnej wysokości (i spełnieniu pewnych warunków)
następuje skroplenie pary wodnej zawartej w powietrzu komina
i pojawia się nad nim malutki obłoczek rosnący tym bardziej,
im wiecej powietrza przekroczy wysokość poziomu kondensacji
(tak to się uczenie nazywa). To jest ten słynny cumulus...
Tak naprawdę, to ma całe mnóstwo odmian, ale nasz ulubiony
nazywa ię humilis, czasem jest zwany cumulusem pięknej pogody.
Wyobraź sobie teraz że lecisz beztrosko szybowcem, i widzisz
nagle jak wysoko przed Tobą zaczyna się budować cumulusik...
Masz 500 metrów, wlatujesz pod niego i nagle wariometr (czyli
przyrząd wskazujący opadanie lub wznoszenie wyskalowany
w metrach na sekundę) pokazuje +4m/s...Kładziesz skrzydło,
i zaczynasz krążyć, z każdą sekundą zyskując 4 metry wysokości.
Kiedy krążąc tak zbliżysz się do podstawy chmury musisz
wybrać sobie następny cumulusik, i teraz zamieniając zdobytą
wysokość na odległość przelatujsz pod niego (my nazywamy
to przeskokiem). I tu cykl się powtarza...Tak
naprawdę jest to duże uproszczenie, bo w rzeczywistości
pilot musi uwzględnić kierunek i siłę wiatru, nie każda
chmura "nosi", a jeśli już to rzadko cała. Noszenie
4m/s to marzenie, najczęściej cieszysz się nawet z 1 m/s,
choć zdarzyło mi się krążyć w kominie 7 metrowym... Ale
czsem trafi Ci się szlak, czyli cumulusy ustawione jak
pod sznurek ciągnące się kilometrami, gdzie nie musisz
krążyć, a wystarczy lecieć pod nimi esując w
Przyszły pilot szybowcowy powinien mieć skonczone 18
lat. Jednak można zacząć się szkolić juz w wieku
16 lat ale tylko za pisemną zgodą jednego
z rodziców lub prawnego opiekuna.
-dobry stan zdrowia (czytaj punkt 3) -ubezpieczenie od wypadków lotniczych - wiem brzmi groźnie ;) -i chyba najważniejsze - dużo chęci i samozaparcia. |